Seks boli? To częstsze niż myślisz – i naprawdę można coś z tym zrobić!
Ból podczas współżycia to temat, o którym wiele kobiet wciąż mówi szeptem. Często pojawia się wstyd, poczucie winy albo myśl, że „tak po prostu musi być”. Tymczasem w gabinetach fizjoterapii uroginekologicznej to jeden z najczęstszych problemów, z jakimi zgłaszają się pacjentki.
I pierwsza rzecz, którą warto powiedzieć bardzo jasno:
seks nie powinien boleć.
Jeśli pojawia się pieczenie, kłucie, uczucie blokady albo napięcia – to sygnał z ciała, że coś wymaga uwagi.
Nie oznacza to jednak, że z Twoim ciałem jest „coś nie tak”.
Bardzo często jest dokładnie odwrotnie.
Ciało nie sabotuje. Ono chroni
Wiele kobiet słyszy w gabinetach lub od partnerów zdania typu:
• „musisz się bardziej rozluźnić”
• „może jesteś zestresowana”
• „spróbuj się nie spinać”
Problem polega na tym, że ciało nie rozluźnia się na polecenie.
Jeśli w przeszłości pojawił się ból, dyskomfort, pośpiech albo brak gotowości – układ nerwowy może zapamiętać to jako sytuację potencjalnego zagrożenia.
Wtedy pojawia się mechanizm, który wygląda mniej więcej tak:
napięcie → ból → strach → jeszcze większe napięcie
I im bardziej próbujesz „dać radę”, tym trudniej ciału się rozluźnić.
Nie dlatego, że coś robisz źle.
Dlatego, że układ nerwowy próbuje Cię ochronić.
Bardzo często chodzi o napięte dno miednicy
W fizjoterapii uroginekologicznej często obserwujemy u kobiet z bólem przy seksie tzw. nadaktywne mięśnie dna miednicy.
To oznacza, że mięśnie:
• są w ciągłej gotowości
• mają trudność z rozluźnieniem
• reagują obronnie na dotyk i penetrację
Paradoks polega na tym, że wiele kobiet słyszy wtedy radę:
„ćwicz mięśnie dna miednicy”.
Tymczasem napięty mięsień nie potrzebuje wzmacniania.
Najpierw musi nauczyć się odpuszczać napięcie.
Pierwszym krokiem nie są ćwiczenia
Wbrew temu, co często można przeczytać w internecie, praca z bólem przy seksie rzadko zaczyna się od intensywnego treningu.
Pierwszym krokiem jest zazwyczaj:
• regulacja napięcia w ciele
• praca z oddechem
• odzyskiwanie czucia w obrębie miednicy
• odbudowa poczucia bezpieczeństwa
Dopiero później pojawia się delikatna aktywacja i ruch.
To proces, który wymaga czasu, ale w ogromnej liczbie przypadków przynosi bardzo realne efekty.
Historia jednej z moich pacjentek
Jedna z kobiet, z którymi pracowałam, przez kilka lat unikała współżycia z powodu bólu. Badania nie wykazywały żadnych nieprawidłowości, więc słyszała jedynie, że „wszystko jest w porządku”.
Dopiero kiedy zaczęłyśmy pracować z napięciem dna miednicy i reakcją układu nerwowego, ciało stopniowo zaczęło się zmieniać.
Dziś sama opowiada o tej drodze w rozmowie, którą nagrałyśmy dla projektu YUTRA FLOW.
Jeśli chcesz posłuchać tej historii, możesz obejrzeć wywiad TUTAJ.
Jeśli chcesz zrozumieć swoje ciało
Jeśli temat bólu przy seksie jest Ci bliski, stworzyłam również spokojny przewodnik dla kobiet.
E-book „Ból przy seksie” powstał po to, żeby:
• zdjąć z kobiet poczucie winy
• wytłumaczyć mechanizmy bólu
• pokazać pierwsze bezpieczne kroki pracy z ciałem
To nie jest poradnik typu „zrób to i problem zniknie”.
To zaproszenie do spokojnego zrozumienia swojego ciała.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.